Riyadh Air przeniósł trzy boeingi 787-9 z portu lotniczego im. Króla Chalida w Rijadzie. Dwa samoloty skierowano do Al Uli, a trzeci do Medyny. Operację przebazowania przeprowadzono pod eskortą saudyjskich sił powietrznych.
We wtorek, 13 października, Riyadh Air przeprowadził relokację trzech Dreamlinerów z macierzystego portu lotniczego w Rijadzie. Samoloty skierowano na lotniska w północno-zachodniej części Arabii Saudyjskiej, z dala od stolicy. Przemieszczenie floty zbiegło się w czasie z zakłóceniami w funkcjonowaniu lotniska im. Króla Chalida po atakach przypisywanych jemeńskim Huti.
Jak wynika z danych śledzenia ruchu lotniczego, trzy „Liniowce Marzeń” wystartowały z Rijadu w odstępie zaledwie 23 minut. Dwa z nich poleciały do Al Uli, natomiast trzeci skierował się do Medyny. Wszystkie trzy rejsy miały numery z serii RX8000, charakterystycznej dla lotów pozycjonujących, a nie regularnych połączeń pasażerskich.
Pierwszy z samolotów, boeing 787-9 o znakach rejestracyjnych HZ-RXAG, wystartował o godz. 15:16 czasu lokalnego jako RX8004. Maszyna została skierowana do Al Uli. O godz. 15:32 z Rijadu wystartował kolejny Dreamliner, HZ-RXAC, wykonujący lot RX8001. Jego miejscem docelowym była Medyna, gdzie samolot skierowano na postój. Trzeci szerokokadlubiowiec tego typu, HZ-RXAA, opuścił lotnisko w stolicy o godz. 15:39 jako RX8002. Podobnie jak pierwszy samolot, poleciał do Al Uli.
W rezultacie dwa Dreamlinery znalazły się na lotnisku w Al Uli, a jeden został przeniesiony do
portu lotniczego im. Księcia Muhammada ibn Abd al-Aziza w Medynie. Według doniesień branżowych przeloty odbyły się pod eskortą myśliwców saudyjskich sił powietrznych. Taki sposób przeprowadzenia operacji miał dodatkowo zabezpieczyć przemieszczane samoloty w sytuacji podwyższonego zagrożenia dla infrastruktury lotniczej. Pozostałe samoloty z floty Riyadh Air stacjonują w Dżeddzie.
Przeniesienie samolotów poza Rijad pozwala rozproszyć flotę i ograniczyć ryzyko jednoczesnego narażenia kilku szerokokadłubowych maszyn na skutki ewentualnego ataku. Al Ula i Medyna pełnią w tym przypadku funkcję lotnisk, na których samoloty mogą oczekiwać na możliwość powrotu do normalnej działalności operacyjnej. Rozproszenie floty może ułatwić zabezpieczenie kosztownych aktywów i przygotowanie do wznowienia operacji po ustabilizowaniu sytuacji. Rijadzki port lotniczy pozostaje nieaktywny operacyjny do soboty włącznie.